Rząd wstępnie zaplanował, że ostatnim odcinkiem, który pozwoli spiąć trasę S19 z krajami nadbałtyckimi, będzie fragment S16 między Knyszynem a Ełkiem. W rządowym programie budowy dróg na razie nie ma zapewnionego finansowania dla tego odcinka. W dodatku pojawia się coraz więcej protestów ekologów. Krytykują rząd za to, że zaplanował ten łącznik na terenie Biebrzańskiego Parku Narodowego. – To skończy się taką awanturą jak w przypadku Doliny Rospudy, gdzie rząd chciał budować obwodnicę Augustowa – mówi Robert Chwiałkowski ze stowarzyszenia SISKOM.

Więcej na witrynie Gazety Prawnej